„Nazwałem go Krawat” Milena Michiko Flašar

Przekład: Barbara Bruks

Wydawnictwo Oficyna Lustro 2021  

Gatunek: powieść

Trudno napisać wprost, że książka Mileny Michiko Flašar to przykład literatury niemieckojęzycznej, ale nie da się też temu zaprzeczyć. Autorka jest Austriaczką, mieszka w Wiedniu, pisze po niemiecku. Powieść „Nazwałem go Krawat” jest jednak tak japońska i odbiega stylem od literatury europejskiej, że sama nie jestem pewna, czy pasuje na bloga o książkach niemieckojęzycznych. Jest to jednak bardzo ciekawa powieść, więc warto tu  o niej wspomnieć.

Autorka Milena Michiko Flašar żyje i tworzy w Austrii, ale jej drugą ojczyzną jest faktycznie Japonia. Pisarka wychowywała się w dwujęzycznym domu, jej mama jest Japonką i Milena dorastała w otoczeniu japońskiego języka, kultury, zwyczajów. Jej twórczość to przykład na to, jak ciekawe i bogate jest dorastanie w różnych językach i kulturach. Pisarka bywa często w Japonii i to ten kraj stał się domem jej bohaterów literackich.

Głównym bohaterem książki „Nazwałem go Krawat” jest Taguchi Hiro – dwudziestoletni Japończyk, który jest hikikomori. To określenie oznacza wprost, że izoluje się od społeczeństwa, nie chce być taki jak wszyscy, nie chce dorosnąć, pracować w korporacji. Co ciekawe, hikikomori naprawdę istnieją i stanowią duży problem dla japońskiego społeczeństwa. Coraz więcej młodych ludzi nie radzi sobie z presją, nie chce być takimi, jak ich rodzice. Dla tych znowu posiadanie w domu hikikomori to wstyd. Ukrywają syna, pozwalają mu żyć w jednym pokoju, dostarczają jedzenie i marzą o tym, by Taguchi wreszcie do nich przyszedł i zjadł z nimi kolację.

Gdy niemal po dwóch latach samoizolacji Taguchi wychodzi z pokoju i udaje się do parku nie wie, że spotka mężczyznę, który różni się od niego tak bardzo, a równocześnie połączy go z nim tak wiele: nieprzepracowane traumy, niechęć do konwenansów, samotność. Tym mężczyzną jest salaryman Tsuyoshi. Salaryman to pracownik korporacji, ktoś kto nie ma czasu na rodzinę i przyjemności, a jedynie na pracę w biurowcu. Mężczyźni zaczynają ze sobą rozmawiać, próbują się nawzajem zrozumieć. Ich spotkania na ławce w parku przypominają terapię i odnoszą zadziwiające skutki.

Powieść „Nazwałem go Krawat” to historia o akceptacji, przyjaźni, samotności i iluzji, jaką jest życie w grupie zwanej społeczeństwem. Milena Michiko Flašar konfrontuje czytelnika europejskiego ze współczesnym społeczeństwem japońskim i robi to w sposób naturalny, wrodzony. Język powieści jest specyficzny, pełen niedopowiedzeń, krótkich, urwanych w pół zdań. Trudno wejść w ten świat i trudno go szybko opuścić. Świetnie poradziła sobie z tym tłumaczka książki Barbara Bruks, która tłumaczyła fragment powieści na Ogólnopolskim Konkursie Translatorskim z Literatury Austriackiej i zdobyła za to trzecią nagrodę.

Więcej na temat książki napisałam dla czasopisma „Nowe Książki”. Recenzja ukaże się w kwietniowym numerze z 2022. Zapraszam do lektury.

One thought on “„Nazwałem go Krawat” Milena Michiko Flašar

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: